Wprowadzenie
Postawiłam sobie cel: przetestować narzędzia #AI, ale tylko te, do których wszyscy mają dostęp za darmo albo w wersji darmowej – „freemium” .
Dlatego, żeby zrobić film, podeszłam do tego jak do medialnej produkcji. Najpierw potrzebowałam idei i krótkiego opisu, żeby później przesyłać je jako prompty do AI.
Pomysł na film
Zdecydowałam się zrobić film firmowy z ideą: „Magia Świąt – jak wybuch radości”.
Do uszczegółowienia potrzebowałam miejsca – rodzinnego domku z kominkiem i choinką. Głównym bohaterem jest Santa Claus albo Święty Mikołaj – każdy wierzy w kogo chce.
No i oczywiście światełka, skarpety i fajerwerki – o tym pisałam tutaj
Tworzenie animacji w AI
Animacje robiłam przez serwis pika.art.
Jak to działa: piszemy krótki, ale bardzo szczegółowy #prompt i w kilka minut otrzymujemy plik do 5 sekund. Wystarczyło czasu na tworzenie osobnych krótkich kadrów, które później można połączyć ze sobą.
Jedna rzecz – musimy używać języka angielskiego, ale to jest #darmowe.
Na przykład zrobiłam taki #prompt:
„Festive fireplace sparks burst scene. From the glowing flames of a cozy fireplace, a shower of golden sparks suddenly erupts upward, scattering like magical fireworks. The glowing particles shimmer briefly in the air, then fade, leaving a warm empty space above the fire — perfect for placing a holiday title. Camera movement emphasizes the burst and the sparkling trail. Short 5–8 second animation, golden tones, celebratory atmosphere, gentle sparkle effects.”
No i mam #filmik, w którym ogień z kominka zamienia się w gwiazdki.
Tak po kolei opisywałam zmiany – i wygenerowało mi całość.
Soundtrack z AI
Następnym etapem musiałam stworzyć soundtrack.
Wiemy przecież wszyscy o prawach autorskich, więc ponownie zwróciłam uwagę na audio-serwisy AI. Na stronie suno.com, po przygotowaniu opisu oczekiwanego dźwięku do filmiku, w kilka minut miałam różne propozycje. Jeden z nich szczególnie mi się spodobał.
Każdy, kto chciałby posłuchać tego tracku – proszę kliknąć w link
Napisy i montaż
Żeby całość była zakończona, potrzebowałam napisów – tytułu na wstępie (nazwa firmy) oraz tytułu końcowego: Życzenia świąteczne. Zrobiłam to w zwykłym koncie w #Canva – przygotowałam napis na czarnym tle, a potem dodałam animację.
I to wszystko. Wszystkie elementy były gotowe, więc pozostało tylko zmontować je w spójny filmik. Nie odeszłam od celu – zrobiłam montaż w #Microsoft Clipchamp. Proste w funkcjonalności, ale wystarczające do zebrania w całość moich krótkich animacji. Dla mnie montaż i jego zasady nie były skomplikowane, bo od lat pracowałam jako reżyserka telewizji, więc poszło mi szybko – i z efektu jestem zadowolona.
Podsumowanie i wnioski
W podsumowaniu chciałabym zauważyć, że oprócz wielofunkcyjnych czy modnych narzędzi AI istnieją też inne, wystarczająco mocne. Wiem, że w razie potrzeby mogłabym skorzystać z płatnej wersji premium, ale często małe przedsiębiorstwo nie ma dużego budżetu na reklamę. Wystarczy chęć i trochę czasu, żeby stworzyć coś indywidualnego. Mam też kolejne przekonanie: tylko człowiek – jego decyzje, kreatywność i nadzór nad AI – może doprowadzić do pełnego sukcesu.
Na razie to koniec tej historii, ale czekajcie na nowe posty.
Śmiało spróbujcie poradzić sobie z tym dziwnym, ale ciekawym światem sztucznej inteligencji.
.